|
| 
 |

  | 
|

To prawdziwie "romantyczna" płyta. Pełna pogodnej melancholii, odzwierciedlająca udręczoną duszę artysty, przynosi odejście od bogatych, złożonych dźwiękowych planów jakie dominowały na Gone To Earth. Podróżując po świecie swych ballad Sylvian postawił tym razem na równie misterne, lecz w większości akustyczne brzmienie utworów.
Zapowiadający charakter całości "September" otwiera album uznawany za jedno z największych osiągnięć w dorobku Sylviana, źródło klasyków takich jak "Orpheus" czy "The Boy With The Gun". Mimo aury smutku w jego głosie, towarzyszący mu muzycy (m.in. Ryuichi Sakamoto, David Torn, Mark Isham) udanie wprowadzają przeciwwagę z pomocą smyczków, tak charakterystycznego dla Sylviana flugelhornu czy (a jednak) delikatnych brzmień elektronicznych. Całość sprawia wrażenie płyty podszytej światłocieniem, co ma swe źródło w urzekających, zwiewnych melodiach i umiejętnym opanowaniu nastrojami. Bo choć oparte na głębokim, powtarzającym się motywie instrumentów dętych "Let The Happiness In" pełne jest żalu i tęsknoty za chwilami pełnymi szczęścia, całość stopniowo ewoluuje ku radosnemu finałowi, w którym tylko dzięki jaśniejszym tonom i barwie głosu Sylviana udaje się to szczęście choć na chwilę przywołać. Cieniem przeciwstawionym światłu są natomiast "Maria" (mroczny, niespieszny, pełen tajemniczej atmosfery) czy "When The Poets Dreamed Of Angels", którego niewinną melodię zakłóca przygnębiający tekst. W podobnym tonie utrzymane są "Mother And Child" oraz ujmujący przepięknym refrenem "Waterfront". A jednak to przede wszystkim "Orpheus" chyba najszczelniej będzie w stanie wypełnić przestrzeń pogodnym, tęsknym rozmarzeniem... Udaje się to zawsze, bez względu na pogodę i niekoniecznie we wrześniu.
Ps. Na wydanej w 2003 roku zremasterowanej wersji albumu w miejscu finalnego "Forbidden Colours" pojawił się utwór "Promise (The Cult Of Eurydice)"



  
 Album promowały wydane w tym samym roku małe płytki zawierające utwory "Orpheus" oraz "Let The Happiness In". Na stronie B obu wydawnictw znalazły się utwory "Mother And Child", "The Devil's Own" (wersja 12'' singla "Orpheus") oraz wcześniej nieopublikowane "Blue Of Noon" (lekko jazzujący, instrumentalny temat).


 [ do góry

|  |
|