|
| 
 |

  | 
|

Mimo zaledwie dwu lat jakie upłytnęły od jego solowego debiutu, tym razem David Sylvian przedstawił dzieło o niespotykanym wcześniej ładunku dojrzałości, siły wyrazu i konsekwencji. Niewykluczone, że szlak przetarty przez Brilliant Trees oraz dźwiekowe eksperymenty jakie wypełniły Alchemy złowyły się na pierwsze świadectwo jego stylu - zetknięcia pięknych melodii, subtelnych aranżacji i poruszającego głosu.
O ile otwierający całość i zaskakujący linią basu oraz doskonała grą Roberta Frippa "Taking The Veil" ma w sobie jeszcze coś z dawnych utworów Japan, o tyle już następujący zaraz po nim kameralny "Laughter And Forgetting" (wspaniały, liryczny dialog fortepianu i flugelhornu), "Before The Bullfight" (obligatoryjne mrówki wzdłuż kręgosłupa przebiegające wraz z każdym słowem) czy "Wave" to już Sylvian w swym najbardziej emocjonalnym i instrumentalnie prefekcyjnym wydaniu. Pełno tu dźwiękowych drobiazgów i wysublimowania, złamanego potężnym brzmieniem perkusji. Mimo gęstości aranżacji, muzyka przemawia niesłychanym ładunkiem przestrzeni. Porywający "Before The Bullfight" jest dla wielu osią całego wydawnictwa (trudno polemizować gdy ma się do czynienia z utworem takiej urody), ale byłoby uchybieniem nie oddać należnych ukłonów takiemu drobiazgowi jak "Silver Moon", bo choć inny on już w swym charakterze, daleki od patosu konkurenta, jego lekkość i melodyjność jest równie urzekająca.


 Płytę drugą wypełniają utwory instrumentalne, których charakter dość jednoznacznie przywodzi na myśl dokonania takich twórców jak Brian Eno czy Daniel Lanois. Trzeba w tym miejscu jednak zaznaczyć, iż w większości wyrastają one ponad poziom mało istotnych szkiców. To raczej pewnego rodzaju zbiór nastrojów, zaprezentowanie eterycznego tła muzyki Sylviana w świetle pierwszego planu. A są one na tyle otwarte i podatne na rezonans wnętrza słuchacza, iż wyróżnienie któregokolwiek stanowi pewną trudność. Warto jednak wspomnieć o kompozycji finałowej, której oparty na kilku akordach motyw posłużył za bazę natchnionej gry Frippa. Tę z kolei poprzedza recytacja poematu Roberta Graves'a "The Foreboding" - przejmującego opisu nienamacalnej chwili, w której dusza na krótki moment opuszcza ciało... Trudno oprzeć się wrażeniu że przez tę krótką chwilę unosi się zawieszona w delikatnych dźwiękach, z których jedynie ostatni niechętnie sprowadza ją, tak jak słuchacza, z powrotem ku ziemskiemu padołowi...



  
 Album promowały wydane w tym samym roku single "Taking The Veil" oraz "Silver Moon" (jako strony B zagościły tu odpowiednio "Answered Prayers" i "Gone To Earth"), które w wersjach 12 calowych wzbogacono o utwory instumentalne dostępne jedynie w pełnym, dwupłytowym wydaniu albumu ("A Bird Of Prey Vanishes Into A Bright Blue Cloudless Sky" oraz "Silver Moon Over Sleeping Steeples").
[ do góry |  |
|