|
| 
 |

  | 
|

Będąc pod wrażeniem zaprojektowanego przez Russella Mills'a ekskluzywnego "Weatherbox" Sylvian ochoczo przystał na propozycję stworzenia instalacji opartej na wzajemnym oddziaływaniu świateł, rzeźby i muzyki. Mająca w zamyśle celebrować pamięć w rozmaitej formie i przejawach, "Ember Glance: A Permanence Of Memory" miała swoją premierę we wrześniu 1990 roku. Sądząc z dokumentującego ją, równie wspaniałego co "Weatherbox" (i przy nakładzie zaledwie 20.000 egzemplarzy równie rzadkiego) wydawnictwa i towarzyszącego mu 100-stronicowego albumu, musiała robić spore wrażenie. Wchodząc do galerii, zwiedzający napotykali oddzielone półprzezroczystymi woalami, zwisające z wysokiego sufitu rzeźby Mills'a, pełne odniesień do refleksji (zawieszone wysoko lustro), pamieci historycznej (5 świetlnych pudełek-ekranów), osobistych wspomnień (zbiór 24 pudełek-kolaży, których wyjątkowość spoczywa w niecodziennej technice stosowanej przez Millsa - łączeniu rozmaitych, często znalezionych materiałów). Przechodząc dalej, pod oświetlonym złotym obłokiem zawieszonym wysoko, zwiedzający docierali do olbrzymiej ściany o nieregularnej, pordzewiałej powierzchni. Przez wycięte w niej prostopadłe otwory dostrzec mogli swego rodzaju studnię, czy krynicę pamięci z której jej energia zdawała się wydobywać i wraz z odchodzącymi widzami odpływać poza mury galerii.
  To czego książka nie jest w stanie przekazać, to atmosfery jaką poszczególne elementy tej wystawy musiały współtworzyć (w dużej mierze to przecież ona stanowiła o sile jej wyrazu). Trzeba jednak przyznać, że wspomniany już boks podejmuje taką próbę. Pociągając za czerwoną wstążeczkę, można wydobyć z jego tylnej ścianki cieniutką kopertę zawierajacą muzyczne tło instalacji - dwie dźwiękowe akwarele zabarwione lekko orientalnym odcieniem. Kompozycje zatytułowane "The Beekeeper's Apprentice" oraz "Epiphany" w charakterystyczny dla Sylviana sposób korespondowały z nurtem wyznaczonym w jego karierze albumami zrealizowanymi z Holgerem Czukayem, zaś kilka lat później znalazły rozwinięcie we współpracy z Robertem Frippem ("Approaching Silence").

Ps. Wykorzystane tu zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony internetowej Russella Millsa. Album towarzyszący "Ember Glance..." jest niestety zszyty tak delikatnie, że już samo jego przeglądanie przyprawia o drżenie serca, a co dopiero skanowanie :)
 [ do góry |  |
|